Stwierdziłam, że zacznę przygodę z blogiem od opowiedzenia co mam w... toaletce.
Może najpierw odpowiem na jedno najważniejsze pytanie ,,Dlaczego mój blog nazywa się ,,the white room''?''. Odpowiedź jest prosta. Bardzo dawno marzyłam o remoncie pokoju, ponieważ mieszkałam w różowym pokoju z klasycznymi brązowymi meblami. Chyba każda mała dziewczynka lubiłam kolor różowy i wszystko co jest do niego podobne.
Teraz preferuję kolor biały, czarny, oliwkowy (czasami róż, chociaż tylko okazyjnie) i myślę, że nikt mi się nie dziwi, bo każdy wychodzi z tego wieku ,,dziecięcego'' w wiek (można chyba to uznać powolnym przechodzeniem w dorosłość) ,,młodzieżowy'', a wtedy zmienia się ,,gust''.
Wracając do pytania, właśnie jestem w trakcie remontu. Moje marzenie się spełnia!!!
Zarobiłam pieniądze na remont i czekam tylko na to aby zamontowano mi taką szafę a'la komandor i karnisze firanki dekoracje itd. No ale kto zakłada bloga, bo zrobił sobie właśnie remont? Jest jeszcze jeden powód, rzecz biorąc zmiana. Dzięki temu, że robię remont, postanowiłam sobie jedną rzecz: ZMIENIĘ SIĘ.
Szczegółów dowiecie się w czasie :)
Oto zawartość mojej toaletki:
Tusz Rimmel Kate, Stay matte puder transparentny i podkład (osobiście nie używam i nie lubię podkładów), kredka czarna do oczu z Maybelline, kredka do brwi z Rimmel, cienie z Rimmel, zalotka, różne korektory, róż w kremie z Maybelline.
A co szczególnie polecam?
Puder Rimmel transparentny. Idealnie dopasowuje się do koloru skóry.
Ja nie używam często, ale jeśli już to delikatnie na nos i aby rozjaśnić nadmiar różu.
Róż Maybelline. Ś-W-I-E-T-N-Y! Ale tylko na krótki czas.
Super efekt, ale po ok.30 min delikatnie blednie. Co i tak nie zmienia faktu, że go bardzo lubię.
Mascara Rimmel Kate. Bardzo ładnie wydłuża rzęsy i pogrubia. Czasem skleja ale to mało kiedy.
Korektor BB z bell. Używam dość często, ale cienką warstwę, jest mojego koloru skóry więc nie miałam nigdy z nim problemu.
Bardzo, bardzo ładnie maluje. Jak chcę tak będzie! Bardzo lubię i starcza mi nawet na pół roku albo i rok. (Maybelline)
Cienie z Rimmel. Ja za cieniami przepadam! Każdy kolor, każdy rodzaj, marka.. Można zmienić oko nie do poznania. Najczęściej używam brązowy odcień, kremowo-biały i cielisty.
No i tak już przy okazji kolekcja (może i nie ogromna) lakierów do paznokci. Bardzo lubię je malować ale wychodzi mi tylko lewa ręka, ponieważ jestem praworęczna. Więc wzory odpadają, chociaż wychodzą bardzo ładne.
Chyba na dzisiaj wszystko :) Zapraszam do obserowania :)